Pierwszą czynnością, którą wykonujemy podczas sezonowej wymiany opon lub naprawy koła, jest jego demontaż z pojazdu. Można pomyśleć, że jest to czynność na tyle prosta, że szkoda o niej wspominać. Jak się jednak okazuje, zdjęcie koła może nam sprawić sporo problemów. Nie są rzadkością sytuacje, gdy podczas tej czynności dochodzi do uszkodzenia pojazdu bądź jego podzespołów. Dlatego warto ten temat omówić szerzej — eksperci Akademii Wulkanizatora dzielą się praktyczną wiedzą z hali warsztatowej.
1. Przygotowanie do demontażu — zabezpieczenia i odkręcanie
Po wprowadzeniu samochodu na stanowisko należy go unieruchomić. Następnie zdejmujemy plastikowe nakładki na śruby lub kołpaki (o ile są) i sprawdzamy, czy na kołach przykręcone są śruby albo nakrętki zabezpieczające. Jeżeli tak — należy je odkręcić kluczem ręcznym, najlepiej giętym pod kątem 90°.
Nigdy nie odkręcamy zabezpieczeń kluczem udarowym!
Problemy zaczynają się w momencie, gdy klient zgubił nakładkę służącą do odkręcania śruby lub nakrętki, albo gdy nakładka bądź sama śruba są wyrobione. Musimy wtedy użyć specjalnych zestawów do odkręcania uszkodzonych śrub lub zabezpieczeń. Zestawów takich jest bardzo dużo i trudno wskazać najlepsze rozwiązanie — istnieją nawet zestawy dedykowane do konkretnych pojazdów.
2. Podnoszenie pojazdu — na co zwrócić szczególną uwagę?
Następnie podnosimy samochód, podstawiając lewarek pod punkty przewidziane przez producenta. Jeśli nie jest to możliwe, podnośnik umieszczamy pod stabilnym i mocnym punktem pojazdu. Szczególną ostrożność należy zachować przy podnoszeniu samochodów elektrycznych — uszkodzenie modułu akumulatorów może być bardzo kosztowne.
Trzeba również pamiętać o włączeniu trybu serwisowego przy obsłudze aut wyposażonych w zawieszenie pneumatyczne. Dobrym przykładem jest tutaj między innymi Audi A8. W tym konkretnym samochodzie trzeba wejść w menu serwis i kontrola, a następnie włączyć opcję zdejmowanie koła (jack mode on). Niestety w innych pojazdach procedura ta może być trudniejsza. Czasem trzeba ustawić zawieszenie w pozycji dolnej lub górnej (starsze Audi), bądź wykonać inną procedurę opisaną w instrukcji obsługi auta. Czasami warto tam zajrzeć.
3. Odkręcanie kół kluczem udarowym — zasady i nasadki
Po podniesieniu pojazdu oznaczamy kredą pozycję kół i odkręcamy je kluczem udarowym, korzystając z odpowiedniej nasadki. Niekiedy możemy potrzebować nasadek dedykowanych do konkretnych modeli śrub (na przykład niektóre Mercedesy). Warto również posiadać specjalne nasadki do felg aluminiowych — podczas odkręcania śrub należy uważać, by nie porysować gniazd felg aluminiowych.
Po odkręceniu koła zdejmujemy je i bierzemy na warsztat. Czasami przyda się gumowy młotek.
4. Problematyczne pojazdy — koła bliźniacze i lewe gwinty
Czy mogą nam się zdarzyć auta szczególnie trudne do odkręcania kół? Oczywiście tak. Niekwestionowanie pierwsze miejsce w tej kategorii dzierżą wspólnie Toyota Dyna i Mitsubishi Fuso. Są to samochody dostawcze posiadające koła bliźniacze. Dodatkowo z lewej strony posiadają lewe gwinty.
Koła bliźniacze zamocowane są przy pomocy szpilko-nakrętek. Pierwszy bliźniak dokręcany jest nakrętką, która sama w sobie jest szpilką zakończoną kwadratowym łbem. Żeby bez problemu odkręcić lub dokręcić szpilkę, potrzebujemy posiadać nasadkę kwadratową (Toyota – 19 mm, Mitsubishi – 21 mm). Drugie koło zakładamy dopiero po przykręceniu pierwszego i dokręcamy standardową nakrętką przelotową (Toyota – 32 mm, Mitsubishi – 41 mm).
Prawdziwy problem czeka nas jednak przy odkręcaniu koła. Niestety bardzo często odkręca nam się układ zewnętrznego koła razem z nakrętką i szpilko-nakrętką. W takiej sytuacji warto posiadać specjalną blokadę nakrętki, która umożliwia rozkręcenie szpilki i nakrętki po zdjęciu koła. Blokady takie produkowane są przez firmę Ken-Tool, niestety tylko do Mitsubishi. Na chwilę obecną nie są one dostępne na rynku europejskim, ale może się to zmienić.
Oprócz Toyoty i Mitsubishi problematyczne mogą być niektóre Nissany (np. Navara i Pathfinder). Auta te często miały montowane oryginalne felgi aluminiowe posiadające utwardzone gniazda stalowe. Niestety dość często gniazda były wadliwie wykonane i miały tendencję do wypadania podczas zdejmowania koła. Trzeba na to zwracać baczną uwagę.
Zdarzają się również koła przykręcane nakrętkami lub śrubami o łbach imbusowych. Do ich odkręcania i przykręcania potrzebny nam będzie adapter, który klient powinien mieć w aucie (różnie z tym bywa).
5. Wyrobione nakrętki — Ford i nie tylko
Na koniec dobrze znany problem nakrętek do felg aluminiowych Ford (i nie tylko). Oryginalne nakrętki posiadają zintegrowaną metalową nakładkę na łbie, która niestety dość często ulega wyrobieniu, co bardzo utrudnia odkręcenie koła. Na początek można usunąć nakładkę (na przykład szpikulcem) i zastosować nasadkę o rozmiarze mniejszym.
Niestety jeśli sam łeb nakrętki jest wyrobiony, nic nam to nie da. Wtedy trzeba wziąć zestaw do usuwania obrobionych śrub i solidny klucz ręczny. Trochę pracy i nerwów, ale damy radę.
A jak tego uniknąć? Jest tylko jedna skuteczna metoda. W momencie, gdy nakrętka wykazuje pierwsze oznaki wyrobienia, należy ją wymienić na nową.
6. Koła ciężarowe — demontaż i procedury bezpieczeństwa
A jak sprawa przedstawia się w odniesieniu do samochodów ciężarowych? Generalnie tak samo, ale są jednak pewne różnice.
Po pierwsze pojazd powinien zostać podniesiony w sposób możliwie stabilny i bezpieczny — na przykład pod belkę lub inny mocny element zawieszenia. Jeżeli tylko jest taka możliwość (konstrukcja pojazdu), należy zabezpieczyć pojazd podstawą osiową.
Następnie odkręcamy nakrętki kluczem udarowym. Możemy spotkać samochody ciężarowe posiadające czujniki ciśnienia montowane na zewnątrz koła (przykręcane do felgi nakrętkami koła). Zdejmowanie koła rozpoczynamy od odkręcenia czujników — polecam zaznaczyć na czujniku, do którego koła był zamontowany.
A co zrobić, kiedy nie możemy odkręcić nakrętek w żaden sposób? Niektórzy wpadają na pomysł grzania nakrętek palnikiem. Jest to jedna z najbardziej niebezpiecznych metod, na jaką możemy wpaść. Często kończy się eksplozją koła, a w konsekwencji nawet śmiercią mechanika (takie sytuacje się zdarzały).
7. Dlaczego NIE wolno grzać nakrętek palnikiem — wybuch opony!
Dlaczego koło wybucha? Czy od grzania ciśnienie w kole rośnie tak mocno, że po prostu opona nie wytrzymuje? Byłoby to bardzo proste wyjaśnienie, ale tak nie jest.
Podczas grzania szpilek poprzez transmisję ciepła przez felgę zagrzaniu ulegają również wewnętrzne okładziny gazoszczelne opony. Ulegają one rozpadowi temperaturowemu, czyli pirolizie. Podczas pirolizy z gumy uwalnia się kilka rodzajów gazów palnych, które w określonych warunkach (stężenie gazów, ilość tlenu, temperatura) tworzą mieszaninę łatwopalną, która może ulec samozapłonowi. Czyli tak naprawdę wybuch koła po grzaniu szpilek jest wielokrotnie silniejszy niż zwykły wystrzał.
To samo zjawisko występuje, gdy pojazd zostanie uderzony przez piorun lub dotknie linii wysokiego napięcia. W takiej sytuacji wszystkie opony z zestawu powinny zostać niezwłocznie wymienione na nowe.
Najważniejsze ostrzeżenie: Do wybuchu dochodzi zazwyczaj kilka minut po grzaniu szpilek, uderzeniu pioruna lub dotknięciu linii wysokiego napięcia. Jeżeli nie możemy poradzić sobie z nakrętką, zdecydowanie bezpieczniej będzie ją po prostu przeciąć szlifierką kątową i wymienić szpilkę oraz nakrętkę na nowe.
8. Jak zdjąć koło zapieczone na piaście?
Drugim problemem jest zdjęcie zapieczonych na piastach kół. Dotyczy to szczególnie felg aluminiowych. Rozwiązaniem pierwszego wyboru jest konkretny młot. Nie zaszkodzi nam również spryskać zapieczone miejsca olejem penetrującym i zostawić na kilka minut.
Warto również posiadać specjalne siłowniki lub ściągacze służące do zdejmowania zapieczonych kół. Na rynku dostępne jest wiele rozwiązań takich jak siłowniki hydrauliczne, separatory śrubowe, separatory pneumatyczne i wiele innych. Niestety nie ma jednego najlepszego rozwiązania.
Ostateczną metodą jest odkręcenie nakrętek i jeżdżenie po placu naprzemiennie agresywnie hamując i przyspieszając z nieprzykręconym kołem. Można też trochę pokręcić się na boki. Jeżeli decydujecie się na to rozwiązanie, pamiętajcie o zahaczeniu naprzeciwko siebie dwóch nakrętek, które zapobiegną odpadnięciu koła, jak już się odklei.
Najważniejsze jest jednak zapobieganie takim sytuacjom, czyli czyszczenie piast i felg przed montażem koła. W przypadku felg aluminiowych obowiązkowe jest posmarowanie piasty i otworu centrującego koła specjalnym smarem, takim jak Alcoa Hub Grease.
Oczywiście koła ciężarowe są zdecydowanie cięższe niż osobowe, więc do ich zdejmowania warto posiadać specjalne wózki (jeżeli na stare lata chcecie mieć plecy w znośnym stanie). Oczywiście możecie powiedzieć, że łyżka do opon też robi robotę i będziecie mieć rację, ale dobry wózek naprawdę pozwala się mniej naszarpać. Musi być jednak przemyślany (co nie zawsze jest regułą).
Podsumowanie
Zdejmowanie koła to czynność, która wymaga nie tylko siły, ale przede wszystkim wiedzy i odpowiedniego przygotowania. Unieruchomienie pojazdu, właściwe podnoszenie, korzystanie z odpowiednich nasadek, znajomość procedur serwisowych dla zawieszenia pneumatycznego oraz świadomość zagrożeń związanych z kołami bliźniaczymi i zapieczonymi nakrętkami to podstawowe kompetencje każdego wulkanizatora.
Pamiętaj: nigdy nie grzej nakrętek palnikiem — ryzyko wybuchu opony przez pirolizę jest realne i śmiertelnie niebezpieczne. Lepiej przeciąć nakrętkę szlifierką i wymienić elementy na nowe.
Chcesz podnieść kwalifikacje swojego serwisu? Sprawdź ofertę szkoleniową Akademii Wulkanizatora!
